Witajcie.
Dzisiejszy
post piszę już z upalnej Grecji.Wysokie temperatury dają mi się nieco we znaki,
ale to kwestia paru dni i się przyzwyczaję.Po ponad 2-miesięcznej nieobecności,
dom wymaga odświeżenia.A i ogród woła i domaga się pracy nad nim.Ponieważ
pojawiło się u mnie kilka nowości, jak również mam kilka starych mebli do upiększenia, postaram
się w miarę systematycznie pokazywać zarówno ,co udało mi się"
upolować" w Polsce, jak i metamorfozy wspomnianych staroci.Dziś będzie o
takim małym moim marzeniu jakim było posiadanie półowalnego lustra. Widząc je
na skandynawsich blogach, zakochałam się w ich kształcie. Teraz je mam, czym
sprawiłam sobie dużą przyjemność.
pozdrawiam Was serdecznie...
















































