sobota, 13 listopada 2021

JESIENNE KOLORY

 Nie wiem dokadnie jak u Was z pogodą, bo ostatnio nie śledzę tego, ale nas jesień nieco rozpieszczała. Ranki i wieczory co prawda były chłodne, ale popołudnia całkiem ciepłe i słoneczne.Natomiast dzisiaj rano wsiadając do samochodu zastałam szyby pokryte szronem.Drapaczki w ruch.Och , jak tego nie lubię.Za to lubię siedzieć na kanapie, spoglądając na ogień palący się w kominku, popijając jeszcze ciągle ciepłą popołudniową kawkę.Chwała temu co wymyślił podgrzewacze.Malutki tea-light i kawka , albo herbatka, pozostanie tak długo ciepła, jak długo się nią raczymy.No chyba ,że ktoś pije dłużej niż 4 godziny.;-). Ja należę do tych co napoje sączą całkiem długo, ale mieszczę się  w czasie;-).I w takim błogim nastroju chcę Wam dziś pokazać parę szyjątek, które powstały w ostatnim czasie.













A na koniec taka wisienka na torcie. Drugi z obrazów malarki Marioli Ptak.Bajka.Cudne połączenie. Piękna baletnica i stado koników.Jak może pamiętacie, ja mam słabość do tych cudownych zwierząt i dlatego co rusz u mnie w domu, można trafić na jakąś figurkę konika.


                                                                                                 I to tyle na dzisiaj.

Życzę Wam

 UDANEGO WIECZORU.



sobota, 30 października 2021

NOSTALGICZNA JESIEŃ

 Jesień.Ma swój nostalgiczny urok.Kiedy pogoda za oknem nie zachęca do spedzania czasu na powietrzu, przyjemność może sprawić czas spędzony w domu. Ja ostatnio znowu zaczęłam piec ciasta i ciasteczka, babeczki i gofry.Jesienią apetyt na nie rośnie.Uzupełniłam też zapas herbat, bo o tej porze roku  gorące herbatki smakują wyśmienicie. Popołudnia spędzam w ogrodzie i warzywniku , gdzie zachodzą pewne zmiany, wieczory razem z Natalką,  przy maszynie do szycia  i w kuchni.Czas biegnie jak szalony. 

















czwartek, 7 października 2021

JESIENNE MIGAWKI


To był ...wróć.To jest dość trudny rok.Męczący.I nie mówię tu tylko o tym wszechobecnym  ,nie mającym końca ,chorym szaleństwie.No , ale żeby nie smucić od samego początku, dopiero w jednym z kolejnych postow napiszę  co sprawiło ,że zamilkłam. Dzisiaj chcę ,żeby to był przyjemny, miły i jesienny wpis.Nasz niewielki domek został odrobinę przyozdobiony na nadchodzącą jesień. Bez przepychu. Ma być prosto i przytulnie.Jak przytulnie to oczywiście muszą sie pojawić różnego rodzaju kocyki.Ten na zdjęciach poniżej został kupiony jako ostatni. Wzór- kratka oczywiście...oczywiście-ponieważ od pewnego czasu bardzo polubiłam wzór  kratki na tkaninach.
Poniżej obraz autorstwa Marioli Ptak.Uwielbiam go.Pani Mariola tworzy wspaniałe i bajeczne prace, dlatego ogromnie się cieszę ,że dzięki nim, udało mi sie trochę tej fantazji wprowadzić do naszego domu.Miałam spory dylemat przy wyborze. Ostatecznie wybrałam ten i jeszcze jeden obraz. który pokażę innym razem.Marzy mi się jakaś rama do niego, ale nie mam jeszcze na nią pomysłu.
No i na koniec ja.Pozdrawiam cieplutko wszystkich ,którzy jeszcze tu wpadają.

sobota, 6 marca 2021

ODROBINA WIOSNY

 Ostatnie dni przyniosły nam trochę więcej słońca i choć poranki były zimne , to  popołudnia całkiem ciepłe. Pewnie dlatego zachciało mi się odrobinę wiosennej aury wprowadzić do naszego domu.















Ostatnie dni przyniosły również trzęsienie ziemi. 6,2 w skali Richtera. Było trochę strachu ,ale na  szczęście na strachu się skończyło.Teraz mamy do czynienia ze wstrząsami wtórnymi, które sprawiają ,że cały nasz dom kołysze sie jakby był na morzu.Specyficzne uczucie.Jak tak dalej pójdzie będę musiała chyba łykać aviomarin ;-).

Przyjemnej niedzieli.