Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 grudnia 2019

ŚWIĄTECZNY CZAS

Tak dawno nie pojawiałam się na blogu ,że sama nie wiem od czego zacząć. Na życzenia świąteczne już trochę za późno. Mam nadzieję jednak,że ten świąteczny czas upłynął Wam w spokojnej i radosnej atmosferze a czas , który został do końca roku również będzie dla Was przyjemny. Nie będę dziś pisała o tym co u mnie się działo przez te parę miesięcy, bo to nie czas i miejsce na takie wspominki.Dziś świętujemy, radujemy się i właśnie taki chcę post stworzyć dziś.Zapraszam  więc Was do obejrzenia kilku zdjęć z naszego domu .













Głowa renifera ,na zdjęciach poniżej, powstała na 2 tygodnie przed świętami.Bardzo się cieszę ,że udało mi się ją ukończyć, tym bardziej ,że szydelkując ją ,miałam nieco kłopotu ze zrozumieniem pewnych miejsc w instrukcji.
Teraz zaczęłam szydelkować głowę barana,Na razie bez niespodzianek   i oby tak dalej.








 No a to nasz  ostatni nabytek. Upragniony uszak. Ten fotel marzył mi się juz długo. Teraz mogę wygodnie czytać , korzystać z laptopa czy ogladac filmy, a mój kark ma wspaniałe oparcie. Co za ulga.


cdn...mam nadzieję:-)

czwartek, 28 grudnia 2017

NA STOLNICY WIELE SIĘ DZIAŁO

Święta to taki czas, kiedy sporo się dzieje w kuchni. Poza przygotowywaniem wielu potraw, piecze się ciasta , pierniczki  , ciasteczka. U nas szczególnie dużo je się ciasteczek maślanych, ale żeby nabrały bardziej świątecznego charakteru, zadbałam o odpowiednie foremki.Prawie zawsze przy wykrawaniu towarzyszyła mi Natalka, bo to taki rodzaj zajęcia, który bardziej przypomina zabawę i większośc dzieci to lubi.Poniżej  namiastka tego co powstało.






Cisteczka powyżej powstały z foremek  kupionych w Ikea. Niestety 2 pozostałe foremki -renifer i lis ,sprawiły Natalce sporo trudności i dlatego nie ma ich tu na zdjęciach.Innym razem udało mi się z nich zrobić ciasteczka , choć musiałam sie nieźle nagimnastykować, jak dla mnie  nie należą do najłatwiejszych.

  Bardzo fajnie i łatwo wykraja sie jednak z innych ikeowskich foremek-zwierzątka leśne.Moja Natalka bardzo je lubi.




 CIASTECZKA MAŚLANE

450 g mąki
170 g cukru pudru
180 g masła
2 jajka
pół łyżeczki proszku do pieczenia(jeśli chcemy uzyskać bardziej skomplikowane wzory radzę pominąć ten składnik)
pół płaskiej łyżeczki soli
aromat waniliowy
 Miękkie masło miksujemy z cukrem pudrem , dodajemy aromat i jajka. Na stolnicę wysypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i do niej dodajemy zmiksowaną masę-wyrabiamy . Otrzymane ciasto dzielimy na 2 lub 3 części i  owinięte folią aluminiową, bądź w plastikowonym pojemniku wkładamy do lodówki-na ok. 1 godzinę.Schłodzone ciasto wałkujemy na grubośc ok. 5 mm i wykrawamy nasze ulubione kształty.Przy tych bardziej skomplikowanych, dobrze jest , zanim trafią do piekarnika, włożyć je na  15 min do lodówki, a nastepnie do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do lekkiego  zarumienienia-ok .7-10 min.

 I tym smacznym akcentem żegnam się dziś z Wami. 

wtorek, 7 listopada 2017

RUFFLE PILLOW

No i proszę...mamy już listopad, lada moment na niemal wszystkich blogach zaczną pojawiać się dekoracje świąteczne, a na niektórych nawet  już sie pojawiły. W głowie mam całkiem sporo pomysłów , mam nadzieję ,że większość z nich uda mi się zrealizować,ale wiem ,że będzie krucho z czasem , bo choć i ja  także chciałabym  wreszcie skupić się na zimowych szyjatkach, póki co siedzę w falbankach i szyję  głównie poduszki.Te , które pojawią sie w dzisiejszym poście  są romantyczne i zwiewne, a to właśnie za sprawą falbanek.










Ten fikuśny centymetr krawiecki kupiłam w sklepie TCHIBO.Obudowa jest metalowa, a ponieważ ja unikam plastiku, więc ten jest dla mnie idealny.Kubek natomiast to zakup w Ikea.I tym zakupowym akcentem ,żegnam się dzisiaj z Wami ;-).

środa, 31 sierpnia 2016

EMALIOWANE NACZYNIA

Jak już kilkakrotnie razy wspominałam bardzo lubię emaliowane naczynia.Zawsze kojarzą mi się z sielankowym domem na wsi. Szczególnie te białe wpadły mi w oko, dlatego od lat wypatruję własnie takiej emalii. Moja kolekcja :-) ostatnio znowu się powiększyła...tym razem o proste , piekne misy, rondelek, kubki, durszlak i chochle.Tak więc dzisiaj mała sesja tych kuchennych przydasi.
















Ostatnio znowu złapałam za szydełko, więc wkrótce pokażę co powstało....

piątek, 26 sierpnia 2016

CYNA I WIKLINA...

lubię je i dlatego pojawiają się u mnie w różnej postaci. Patrzę na takie przedmioty przychylnym okiem, bo w domu staram się otaczać jak najbardziej naturalnymi materiałami, a niemal jak  ognia wystrzegam się plastiku(to akurat mam po mamie), choć nie zawsze oczywiście jest to możliwe.Wracając do tematu.Mam więc cynkową balię w której przechowuję pledy, doniczki, tace i kilka kuchennych drobiazgów , a jakiś czas temu kupiłam w Ikea  dość okazałych rozmiarów cynkowy kaganek. Po powrocie z Polski doszedł mi jeszcze jeden, całkiem oryginalny świecznik, bo okrągłe pudełko, stanowiące podstawę na świeczki, jest równeż schowkiem na nie. Firma dość znana bo to ib laursen.Inną nowością tej samej marki jest kosz wiklinowy.Wiklina została nieco pobielona, przez co wydaje się delikatniejsza.Póki co służy mi do przechowywania świetlnych kul,  które dostałam w prezencie od mamy.Wieczorem takie połączenie daje delikatne ,przyjemne światło.













weekend tuż tuż :-)...