czwartek, 26 grudnia 2019

ŚWIĄTECZNY CZAS

Tak dawno nie pojawiałam się na blogu ,że sama nie wiem od czego zacząć. Na życzenia świąteczne już trochę za późno. Mam nadzieję jednak,że ten świąteczny czas upłynął Wam w spokojnej i radosnej atmosferze a czas , który został do końca roku również będzie dla Was przyjemny. Nie będę dziś pisała o tym co u mnie się działo przez te parę miesięcy, bo to nie czas i miejsce na takie wspominki.Dziś świętujemy, radujemy się i właśnie taki chcę post stworzyć dziś.Zapraszam  więc Was do obejrzenia kilku zdjęć z naszego domu .













Głowa renifera ,na zdjęciach poniżej, powstała na 2 tygodnie przed świętami.Bardzo się cieszę ,że udało mi się ją ukończyć, tym bardziej ,że szydelkując ją ,miałam nieco kłopotu ze zrozumieniem pewnych miejsc w instrukcji.
Teraz zaczęłam szydelkować głowę barana,Na razie bez niespodzianek   i oby tak dalej.








 No a to nasz  ostatni nabytek. Upragniony uszak. Ten fotel marzył mi się juz długo. Teraz mogę wygodnie czytać , korzystać z laptopa czy ogladac filmy, a mój kark ma wspaniałe oparcie. Co za ulga.


cdn...mam nadzieję:-)

piątek, 9 sierpnia 2019

NIE TYLKO OD ŚWIĘTA...

...króliczki mogą być ozdobą.Zwłaszcza jeśli pełnią jeszcze funkcję przytulanki. Te powstały już jakiś czas temu, więc najwyższa pora,żeby ich wizerunki uwiecznić na blogu.






















Udanego weekendu :-)

piątek, 2 sierpnia 2019

WINNA

Jestem  winna , bez 2 zdań.Pozwoliłam,żeby mój blog przykryła gruba warstwa kurzu, żeby te z Was , które lubiły tu wpadać, nie zastawały mnie, mojego świata.I  nie mam usprawiedliwienia. Po prostu, zwyczajnie, zabrakło mi czasu na blogowanie, a tak szczerze mówiąc, nie umiałam zaplanować dnia na tyle dobrze  ,żeby  starczyło mi go  na tą przyjemność jaką jest blogowanie.Rzuciłam się w wir różnych prac, które okazały się dość czasochłonne.Mam nadzieję ,że po powrocie do Grecji  , zmobilizuję się na tyle,żeby wszystko sfotografować i pokazać Wam efekty. Zapomniałam wspomnieć ,że teraz jestem w Polsce. Jest to dość aktywny wypoczynek , ponieważ poza odwiedzinami  naszej rodziny "zaliczamy" aquaparki,parki rozrywki, baseny, kina czy cyrk, o galeriach handlowych nie wspominając.Dzisiaj rano była wyprawa na grzyby. Pomimo ogólnej suszy udało nam się uzbierać średniej wielkości koszyk podgrzybków i  maślaków, więc wszyscy byliśmy zadowoleni. A przechodząc do tematu tego co między innymi powstawało pod moją nieobecność,zapraszam do obejrzenia zdjęć poniżej....a na nich kaczuszki ,lalki i sporo poduszek.