Niedziela, to taki dzień,
kiedy ja i Natalka, beztrosko możemy się oddać błogiemu lenistwu.Staram się
wszystkie zajęcia rozplanować w ciagu tygodnia tak, by ten ostatni jego dzień ,wolny był od wszelkich obowiązków.Dzisiaj
całe popołudnie ,aż do wieczora spędziłyśmy na dworze.Zrobiłam dla siebie kawę
a dla mojej córci delikatne kakao.Ja pstrykałam zdjęcia i zrywałam róże do
wazonów ,które ostatnio kwitną nam tak cudnie a Natalka rysowała,tańczyła , bawiła się i wygłupiała.
P.S.Na zdjęciach możecie
zobaczyć skrzynię, którą jeszcze na początku wakacji pomalowałam i
przymocowałam jej kółka, by była bardziej mobilna.Pełni od czasu do czasu
funkcję stolika, a zawsze funkcję schowka na zabawki , którymi Natalka bawi się
na dworze.
Uwielbiamy takie dni.























































