wtorek, 22 stycznia 2019

WSPOMNIENIE CHOINKI

Jak co roku i tym razem nasza choinka miała być niezwykle kolorowa, głównie ze względu na Natalkę , ale również i Tolis lubi tak udekorowane drzewka, bo w jego dzieciństwie ,  a i później ,zawsze takie właśnie były. W tym roku postanowiłam namówić ich na zmianę. Natalka się zgodziła, więc mojemu mężowi nie zostało nic więcej jak tylko pogodzić się z faktem zmian.Motyw przewodni naszej choinki to zimowe sporty. Są więc łyżwy, w tym jedne obłędnie stare i zardzewiałe,narty ,sanki i  zimowe figurki z dziećmi. Nie mogło też zabraknąć różnych grzybków.  Wszak drzewko kojarzy się z lasem , a ten z grzybkami właśnie. Kilka czerwonych muchomorków i bombek w tym kolorze nieco ubarwiło naszą choinkę.Wspólne jej ubieranie stało się już u nas tradycją i cała nasza trójka bardzo lubi ten razem spędzony czas . Jednak co dobre szybko się kończy in po naszej choince zostało już tylko wspomnienie i tych kilka zdjęć poniżej.



Znalezienie starych łyżew, to efekt gruntownego  sprzątania terenu za warsztatem mojego dziadka. Moja mama wyrównując ziemię grabiami zahaczyła o nie. Ile tkwiły pod ziemią tego nie wiem, ale były bardzo pokryte rdzą. Część  jej odpadła , ponieważ trochę je czyściłam. Resztę zostawiłam.














Na zakończenie polecam Wam  niewielką wymiarami książeczkę, ale zawierającą opowiastki wypełnionymi miłością i  dobrocią serca. CUDOWNE BOŻE NARODZENIE  i inne świąteczne opowieści" Louisy May Alcott.Lektura szczególnie dla małych dziewczynek., choć jako mama takiej dziewczynki z przyjemnością przeczytałam te opowiadania.



A na koniec coś z innej beczki.Niektóre blogowiczki reklamują na swoich blogach różne produkty.Ja dziś pokuszę się o antyreklamę.Taki wpis ku przestrodze. Produkt przetestowałam na własnej skórze.

Jak pisałam ostatnio przeziębiłam się .Lekarz przepisał antybiotyk. Swoją drogę mam takie wrażenie ,że lekarze ostatnimi czasy przepisują go na wszystko i dość lekką ręką.Moja kuracja antybiotykiem skończyła się, choc nie mogę powiedzieć ,żebym była 100% zdrowa.Więc czeka mnie kolejna wizyta. Dodatkowo ten antybiotyk CLARIPEN (clarithromycin 500 mg)  okazał się dla mnie wyjątkowo nietrafionym. Przez cały czas kiedy go brałam ,miałam okropną gorycz w ustach, wzdęcia ,czułam większe zmęczenie niz zwykle. A po ostatniej tabletce wyskoczył mi na łydce i palcu pęcherz-jak doczytałam taka alergia  też może być ubocznym skutkiem  brania tego leku. Skutków ubocznych ten lek ma jeszcze więcej-łącznie z poważnymi problemami oddychania , zaburzeniami pracy serca czy pracą wątroby.Prawdopodobnie niektórym ten antybiotyk  pomógł, ja mówię mu zdecydowanie nie.

13 komentarzy:

  1. Choinka oryginalna . Lubię filmy świąteczne , familijne , a więc i polecaną książkę przeczytałabym z chęcią. Miłego dnia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i oby ksiązka przypadła Ci do gustu...

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł na dekorację choinki wymyśliłaś. Była piękna! A stare łyżwy są super zdobyczą :) Piękny dom i piękne dekoracje macie!
    A co do antybiotyków, ja unikam ich jak ognia! Jeśli tylko się da. Bo trzeba zmuszać organizm do mobilizacji w walce z chorobą a nie wyręczać :( Poza tym antybiotyki stosuje się tylko na infekcje bakteryjne, a nie wirusowe, a ja też mam wrażenie,że nad tym nikt się nie zastanawia :( Bywaj zdrowa Jowi! Pola

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuję , również za życzenia...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na dekorację choinki. Nie widziałam nigdzie takich nart, a to wygląda rewelacyjnie i jeszcze te piękne łyżwy... Bajeczne są też te drewniane łyżwy. A skąd masz takie fajne figurki dzieci z nartkami? Naprawdę rewelacyjna jest ta zimowa choinka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te figurki kupiłam tu w Grecji już z 7, może 8 lat temu.Narty udało mi się kupić też tu na miejscu, a łyżwy to zakup sprzed 2 lat na Bonami.

      Usuń
    2. To śliczne te ozdoby macie w Grecji! U nas jakoś nie pomyślą, że można takie tez rzeczy wieszać. Pozdrawiam

      Usuń
  5. U nas podobnie nastąpiło oficjalne pożegnanie z ozdobami bożonarodzeniowymi.
    Z przyjemnością oglądam takie choinki jak Twoja, lubię jak gdy drzewko skrywa jakąś rodzinną historię. Pięknie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ miałaś piękną choinkę!
    Bardzo spodobały mi się też druciane renifery i znak "&" na ścianie. Zdjęcie jak z wnętrzarskiego katalogu:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Lindo. Feliz fim de semana.

    OdpowiedzUsuń
  8. A zaraz kolejne święta ;) Też coś szykujesz?

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny zimowy klimat, ale jestem ciekawa jak tam u ciebie ze słońcem za oknem w tle...
    Może czas na powrót?

    OdpowiedzUsuń