sobota, 2 sierpnia 2014

CUDEŃKA NA WESTWING

Dziewczyny dzisiaj na WESTWING  słoje i słoiczki o których marzy większość z nas ;-)
udanych zakupów

21 komentarzy:

  1. Śliczne! I jaką fajna cena tego z kranikiem : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, w końcu w miarę przystępna cena, bo te , które widziałam do tej pory czasem porażały ;-)

      Usuń
  2. Super fajne te słoiczki, tylko te ceny trochę mnie zaskoczyły, bo tu w DE widziałam te duże po 5 euro, a te mniejsze ze słomką po 1,95 euro, oczywiście nie omieszkałam zakupić :-) Pzdr!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzisz jaka w Polsce drożyzna;-).Większość takich słojów kosztuje w granicach100-190 zł((poza tym nie odpowiadał mi czasem ich kształt) a czasem jeszcze więcej.

      Usuń
  3. Chwała Ci za ten post!!!!
    Większość dnia spędziłam w pracy i byłabym przegapiła, ale z ciekawości odpaliłam net na komórce i udało mi się kupić kranikowy słoik i buteleczki ze słomką- i dobrze, bo teraz już nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ,ze skorzystałaś z tego mojego info.Już niejednokrotnie czytałam na różnych blogach o chęci posiadania takiego słoja i dlatego jak tylko zobaczyłam ta ofertę szybko umieściłam wpis na blogu.

      Usuń
  4. Ale super słoik, zaraz tam zajrzę.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawiam się ,że już za późno....zostały wyprzedane. Kampanie na westwing mają do zaoferowania często oryginalne, niebanalne produkty, ale niewielką ilość.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. wiem, jeszcze tego samego dnia, kiedy podałam info w poście o nich....:-(

      Usuń
  6. A czy Westwing już wywiązuje się ze swoich ofert? W listopadzie ub.r. zamówiłam dekoracje na Boże Narodzenie - zapłaciłam, czekałam. Czekałam i czekałam, aż w końcu napisałam do nich e-mail co z moim zamówieniem - odpisali jak gdyby nigdy nic, że nie zrealizują zamówienia - oddali mi pieniądze. W związku z tym uprzedzam, że czasem można się na te ich cudeńka napalić jak przysłowiowy szczerbaty na suchary i nic z tego nie będzie. Obyście miały więcej szczęścia niż ja. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. No cóż , ja zamawiałam u nich pierwszy raz 2 miesiące temu. Fakt,że czekałam, około miesiaca, ale zamówione rzeczy dostałam.Czas oczekiwania jest długi w tego typu sklepach , ale oni piszą o tym w regulaminie. W tym samym regulaminie piszą też:
      8.4. Obowiązek dostawy przez Westwing nie zachodzi, jeśli Westwing, pomimo zaistniałej transakcji, nie zostanie zaopatrzony przez poszczególnych dostawców w towar, otrzyma go w formie niekompletnej lub nie otrzyma towaru na czas.

      8.5. Westwing nie ponosi wtedy odpowiedzialności za niezrealizowanie transakcji, o czym użytkownik zostanie niezwłocznie poinformowany. Ewentualne płatności dokonane z góry za złożone zamówienie będą w takim przypadku zwrócone.
      Tak więc może się zdarzyć ,że nie dostaniemy zamówionego produktu, ale oni informują o tym, a robiąc u nich zakupy, zgadzamy się na to. Jedynie dziwnym wydaje się ,że nie została Pani poinformowana-może zwłoka wynikła z tego,,że nadal oczekiwali na zamówione towary. Proszę , nie myśleć ,że mam jakieś konszachty z Westwing i dlatego go tu bronię, jestem zwyczjną klientką, a post w żadnym wypadku nie był sponsorowany. Chciałam jedynie ,żeby zainteresowane słojami blogowiczki miały szansę kupienia ich, bo wiem ,że ciężko je dostać, a bardzo dużo dziewczyn chciałby je mieć.Oby takie sytuacje jaka wydarzyła się u Pani, nie były zbyt częste-czego życzę sobie ;-) i innym .Pozdrawiam. JOWITA.

      Usuń
  7. Uwielbiam tę stronę,zawsze można znaleźć coś ciekawego i oryginalnego. W porównaniu do tych wszystkich sieciówek gdzie wszędzie jest to samo! Jednak ceny czasami przyprawiają o zawrót głowy!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie ceny czasem i mnie zaskakują, a jeszcze bardziej fakt,że mimo to znajduja nabywców;-0.Na szczęście czasem można pene produkty kupić po badzo okazyjnych cenach :-).

      Usuń
  8. Ech..za późno tu chyba wlazłam:)

    OdpowiedzUsuń