czwartek, 24 listopada 2011

PRZEDŚWIĄTECZNE DEKORACJE

Właśnie tym postem , dołączam do tych wszystkich z Was , które już od jakiegoś czasu pokazują swoje przedświąteczne dekoracje, przygotowania do świąt. Ja choć nie będę spędzać tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia tutaj, spędzę je tym razem w Polsce :-), to zapragnęłam mimo to udekorować swój dom .Musicie wiedzieć ,że różnica pomiędzy Świętami Bożego Narodzenia spędzanymi w Grecji a w Pl-jest olbrzymia. Tu w większości domów ogranicza się niemal właściwie  do ubrania choinki i zjedzenia odświętnego obiadu -tzw.kotopulozupa - czyli coś jak rosół z kury ,ale z ryżem.Nie ma tej całej wspaniałej przedświątecznej krzątaniny, cudownych wypieków, czy nawet specjalnych porządków. Ja małymi kroczkami wprowadzam swoje(polskie) zwyczaje, ale i tak każde Boże Narodzenie w Pl -to po prostu rarytas
Co do wspomnianych dekoracji nie może więc przede wszystkim zabraknąć aniołów i reniferów .Dzisiaj pokażę Wam właśnie je.
Jak widać tej anielicy skrzydełka muszą jeszcze urosnąć. Jak tylko znajdę odpowiednią tkaninę.





Moje kolejne tildowe aniołki. to śpiochy.Na razie ilość moich tkanin, jest niewielka a i dostęp w sklepie do takich jakie mi się marzą-niezbyt zadowalający, tak więc tym razem ubranka uszyte zostały częściowo z serwetki,,którą udało mi się ostatnio kupić.










No i oczywiście renifery. Poniższa zawieszka wykonana oczywiście haftem krzyżykowym ,tym razem jednak zdecydowałam się na len. I to był według mnie bardzo dobry wybór.





 Kolejne to reniferowe serducha.







A na koniec jeszcze jedno serce. Tak bardzo spodobała mi się ta grafika ,że koniecznie musiałam ją mieć.Na zdjęciu  poniżej widzicie ostatnie tegoroczne róże.W tym tygodniu ściełam wszystkie(teraz okres wegetacji więc trzeba było o nie zadbać przed zimą)-sporo pracy,  bo mam dość dużo różanych krzewów.






No i to by było na tyle .Dziś. 
W kolejnym poście zapraszam Was wszystkie na CANDY. Tak tak. liczba moich stałych gości przekroczyła już 100.Tak więc najwyższy czas na rozdawanie prezentów , tym bardziej ,że zaczyna się cudownie świąteczny czas. Pozdrawiam Was wszystkich  bardzo serdecznie.


36 komentarzy:

  1. śliczności zrobiłaś! Wszystko bardzo precyzyjnie zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te Twoje tildowe aniołki i reniferowe serducha :) Jak tak patrzyłam na te zdjęcia i ich kolorystykę to poczułam się przez moment w innym świecie:) I te świeżo ścięte róże ... super klimat ! pozdrawiam martadr

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne są te krzyzykowe renifery na poduszce! I aniołki w szarych ubrankach takie grzeczniutkie- śliczne!
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. tildowe szyjątka piękne - i wcale mi w nich nie brak koloru- cudnie wyglądają w tych jasnościach
    renifery xxx piękne - mogę prosić o w wzór??
    a zawieszka z rodziną jest przecudna - taka ciepła, rodzinna i świąteczna chociaż nie ma na niej choinki - ale tak mi się kojarzy :)
    buziaki i czekam na candy - na pewno coś fajne wymyśliłaś
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko jak zwykle u Ciebie przepiękne.Mnie najbardziej jednak do gustu przypadły serducha z rogaczami i to ostatnie z bardzo ciekawą grafiką. Ach i te róże,jak z mojej wiązanki ślubnej, już zawsze będę miała do nich sentyment.
    Buziak
    Gosha

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczności;) Ale piękne;)Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko jak zawsze piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy zawsze musisz tworzyć tak wspaniałe rzeczy.Jestem zazdrosna :).
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne rzeczy tworzysz !!Bardzo podobają mi się Twoje śpiochy! Przesłodkie są!!

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie się właśnie taka bezskrzydłowa anielica:)
    To ostatnie serducho z grafiką rodzinki - miodzio!!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko mi się podoba. Najbardziej śpiochy - są urocze, a kolorystyka w sam raz. Haft na lnie - subtelny i delikatny.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko mi się podoba. Najbardziej śpiochy - są urocze, a kolorystyka w sam raz. Haft na lnie - subtelny i delikatny.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo eleganckie ozdoby świąteczne!
    Znowu widzę Twoją cudowną komódkę...chora jestem :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładne wszystko i nastrojowe ale nie dziwi mnie to bo podziwiam twoje cudeńka od dawna. Pozdrawiam i życzę cudnych świąt w Polsce. Może ja powinnam wyemigrować bo nie przepadam za tą świąteczną kołomyją.

    OdpowiedzUsuń
  15. matko moja jedyna, ale piekne rzeczy zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No, kochana albo Cię długo nie albo jak trzaśniesz to nie wiadomo gdzie oczy zatrzymać.
    Piękne te Twoje wytwory-jestem zachwycona najbardziej ostatnim serduchem.Ach...
    Buziole i udanego pobytu w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  17. piekne te twoje tildy:))...z materiałami tez mam problem:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Przesliczne dekoracje - och jak ja Cię podziwiam za tę precyzję i konsekwencję kolorystyczną. Masz silną wolę i zdolne ręce:) Twoje święta na prawdę będą białe:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne dekoracje, super że przyjeżdzasz na święta do Polski;-)a Tildy wyszły Ci zjawiskowo

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziewczyny pięknie dziękuję Wam za tak miłe komentarze. Dodają mi energii to dalszego tworzenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. sliczne zawieszki, ostatnie serduszko istotnie ma piękną grafikę:)ale mnie najbardziej spodobal się haft:)idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  22. aniołek ,reniferki zawieszki super !!!!A figurki tych dzieciaczków słodkie !!!!Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne tildy! Zdolniacha z ciebie. A zawieszki bombowe, złaszcza ta z haftem :) Buziolki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczne Tildowe lale, cudowny biały haft i piękne serducha,
    Pięknie juz u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  25. Dekoracje są cudowne :-)Wspaniała tilda :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ujęły mnie te serduszka, Jowi. Są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  27. tworzysz piękne rzeczy ... :)
    moją uwagę szczególnie zwróciła zawieszka z reniferami ...
    a można by tak uśmiechnąć się o wzorek :)))zakupiłam piękny len ...
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ależ piękne rzeczy robisz, wspaniała kolorystyka ;)), wszystko w pięknym stylu.
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tyle pieknych rzeczy powstalo..wszystko mi sie podoba, bez wyjatku i wszystko moglabym miec na wlasnosc..Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jajku, ale u Ciebie jest pięknie...

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajne jest to co robisz i bardzo mi sie podoba...to tak na poczatek...ale czasmi mam wrazenie,ze piszesz o jakiejs innej Grecji...co do BN to napewno sa roznice i napewno w PL obchodzi je sie bardziej uroczyscie i jak mam mozliwosc zawsze wybiore BN w PL,ale to co napisalas ma sie nijak do prawdy...w GR sa specjalne Bozo Narodzeniowe ciasteczka jak KOURABIEDES,MELOMAKARONA ,DIPLES,BASILOPITA na Nowy Rok i inne i NIKT nie je KOTOSOUPY na BZ ,je sie indka nadziewanego....i stroi sie cale domy,moze nawet bardziej niz w PL i balkony.Takie male sprostowanie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj Anonimie( w tym miejscu wolałabym użyć jeśli nie imienia i nazwiska to choćby imienia-byłoby mniej bezosobowo).

    Przeczytałam Twój komentarz i postanowiłam się do niego jakoś ustosunkować.Po pierwsze przyznaję się do błędu logicznego-pisząc TU, nie miałam na myśli całej Grecji a jedynie moją miejscowość i znajomych oraz rodzinę z pobliskiej Larisy i innej pobliskiej wioski."Nikt nie je kotozupy"?Ależ ja w zeszłym roku spędziłam święta z grecką rodziną i jadłam kotopulozupę.Nie mijam się tu z prawdą absolutnie.Większość moich znajomych(spora ich część to starsze panie) jeśli jej nie robią to sięgają po wieprzowinę lub wołowinę i nikt tu nie trudzi się nadziewaniem indyka.I mówię tu o kobietach których tematem nadrzędnym każdego dnia przy spotkaniu na kawie czy papierosie-jest jedzenie.Co do samych wypieków, to sporadycznie zdarzało się ,że któraś z nich zrobiła ciastka(przeważnie kurabiedes)Natomiast młodsze zabiegane pokolenie-(też mam na myśli jedynie moje greckie znajome i kuzynki męża) zaopatruje się w sklepie i cukierni.Na mnie przywykłej do wielu rodzajów ciast,domowej roboty jakie przygotowywuje moja mama czy babcia, takie kurabiedes , nie robią wrażenia.To co opisałam to są moje wrażenia z tego co widziałam wokół mnie.Co zaś się tyczy dekoracji , to i owszem jest ich mnóstwo-cały arsenał przeważnie przeróżnych plastikowych mikołajów aniołków, reniferów i wieńców.Przykro mi ,ale w moich oczach to co widziałam w zeszłym roku( a co powoli zaczyna się teraz) , było przerażliwie krzykliwe i kiczowate oraz tandetne. Mam całą szafę w szopie wypełnioną tymi pseudodekoracjami i tam właśnie one zostaną. "Czasami piszę o innej Grecji?"Kiedy, gdzie. Unikam raczej pisania o Grecji,( bo musiałabym napisać o greckich urzędach, greckich "fachowcach",lekarzach,tysiącach a może i więcej bezdomnych psów,i stosunku ludzi do nich, uprzedzeniach rasowych,betonowych miastach itp,itd) więc nie wiem za bardzo gdzie przeczytałeś Anonimie o niej u mnie( no bo chyba nie chodzi o pogodę grecką o której czasem wspominam).Mam nadzieję,że Cię nie zanudziłam,ani nie uraziłam a na przyszłość ,jeśli będziesz miał ochotę odnieść się do tego co napisałam tu, napisz mi maila.Mój adres jest jawny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię czytać o różnych zwyczajach światecznych w innych krajach i dzięki Tobie trochę sie dowiedziałąm o tym jak jest w Grecjii, szczerze powiedziawszy nie miałam o tym pojęcia , dlatego rozumiem jak bardzo musi Ci brakowac tego...
    Bardzo podoba mi sie to co tworzysz, Twoje serduszka ,anioły podusie sa cudne dlatego z przyjemnoscia sie zapisuje. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj
    Jestem tu pierwszy raz i nadziwić się nie mogę, jak pięknie u Ciebie i jak pięknie haftujesz!

    OdpowiedzUsuń
  35. Przepięknie. Zapraszam do mnie na mały wernisaż klubtilda.blogspot.com

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń