niedziela, 6 stycznia 2019

3 ŚWIĄTECZNE PANIENKI

Zakatarzona i kaszląca...tak skończyłam Stary Rok i przywitałam Nowy. Niezbyt dobra to wróżba na kolejny rok. Na przekór jej ,pomimo tego okropnego przeziębienia, postanowiłam napisać kilka słów. Przede wszyskim chciałabym Wam życzyć, co oczywiste, zdrowia a  w drugiej kolejności spełnienia marzeń , tych małych i tych dużych, dużo energii i weny twórczej.A jeśli mowa o tworzeniu, u mnie przed świętami powstały takie oto panienki.Zapraszam do obejrzenia.Przy okazji na kilku pierwszych zdjęciach możecie zobaczyć szczyptę świątecznego wystroju u mnie w domu.












 







Relaksującego wieczoru.

piątek, 14 grudnia 2018

MYSZOLANDIA W ŚWIĄTECZNYM WYDANIU.

Myszka tu, myszka tam,
wszędzie teraz myszki mam.

Mamuś, jeszcze jedną poproszę,
bardzo pięknie  Cię proszę.

I dla mnie jedną też,
a później sobie odpoczywaj i leż.

Ale o odpoczynku nie ma mowy, 
bo przychodzi mi tyle pomysłów do głowy.

Wszystkie najchętniej bym wykonała, 
 gdybym nic a nic snu nie potrzebowała.

Co autorka  miała na myśli ;-).

Ni mniej ni więcej , tylko to ,że uszyłam ostatnio całą gromadkę  myszek.
Parę z nich trafiło do świątecznego kalendarza Natalki.Uszyłam go już 3 lata temu, ale że jest w dobrym stanie,  nadal z niego korzystamy. Dni do świąt odliczamy więc rzeczami  zrobionymi przeze mnie, słodyczami , kupionymi drobiazgami, ale i zadaniami. Czasami są to zadania jak sprzątanie w szafkach , układanie zabawek, a  innym razem bardziej świąteczne , jak robienie papierowych ozdób( wczoraj to były choinki), czy zawieszek z masy solnej, albo dekorowanie okien.

No, ale wracając do głównego tematu , zapraszam do oglądania kolejnych myszek.

















Tak przy okazji,ostatnio zajęłam się też stolarstwem ;-).Stolik na zdjęciach powyżej zrobiłam do Natalkowego domku dla myszek. Powstają więc prace, co prawda  w wydaniu mini , ale za to mamy z nich wielką frajdę.
Pozdrawiam weekendowo.

czwartek, 29 listopada 2018

NADCHODZI TEN WSPANIAŁY CZAS.

Wyraźnie nie nadążam w tym roku. Dni , tygodnie mijają tak szybko, że nawet nie zauważam tego upływającego czasu, pomiędzy wpisami na blogu.Najłatwiej byłoby mi zwalić to na wiek, przekroczyłam wszak , "magiczną"  czterdziestkę, ale problem tkwi gdzieś indziej.Zagladając na blogi wielu blogowiczek, które znam od kilku lat, stwierdziłam,że i u nich w tym roku panuje jakaś stagnacja. Większość tych blogowiczek zaczynało swoją przygodę z blogiem w podobnym czasie jak ja , dlatego mam do nich ogromny sentyment i bardzo mi ich brakuje.Pocieszam się jednak ,że święta już niedługo, a w kolejnym roku bedzie lepiej, czego  życzę i sobie , i tym, którzy są w podobnej sytuacji jak ja.No , ale ,żeby nie wybiegać aż tak do przodu, w dzisiejszym poście pierwsze świąteczne ozdoby.Wszak już za chwilę grudzień, a później w natłoku tych wszystkich przedświątecznych przygotowań,  czas niewiarygodnie przyspieszy.U mnie jak zwykle powstają głównie  poduszki, ale staram sie znaleźć  też trochę czasu na bardziej słodkie dekoracje.Dzisiaj to będą myszki.Zapraszam do oglądania.






















DO ZOBACZENIA...