czwartek, 8 listopada 2018

SZYCIE JESIENNĄ PORĄ

Jesień to czas , kiedy chętniej spędzamy wieczory w domowym zaciszu. O tej porze roku  z przyjemnością zapalamy świeczki i tealighty .Niektóre z nas  umościwszy się wygodnie na kanapie , czytają wtedy książki, haftują, blogują , czy też oglądają filmy.Przykryte   kocem, z kubkiem czegoś ciepłego, podjadając ulubione przysmaki..urok jesiennych wieczorów.A skoro  siedzimy już na kanapie , to warto zwrócić uwagę na poduchy...U mnie ostatnio powstały kolejne...Te welurowe są bardzo przyjemne w dotyku. Co prawda ręczne wykonanie wzoru jest bardzo czasochłonne, jednak efekt to rekompensuje. Dla romantycznuch dusz  zaś-poduszki w łabędzie-wzór jest jakby malowany farbami i dlatego  bardzo mi się podoba.








Jutro piątek :-) uff

piątek, 28 września 2018

KONIEC LATA.

No i zaczął się nowy rok szkolny.Lato skończyło sie tak gwałtownie, że aż nie chce mi się wierzyć ,że jeszcze tydzień temu można było się plażować, a dziś moje myśli raczej są bliższe gorącej herbacie czy ciepłemu swetrowi.No, ale nie będę Wam tu biadolić , bo wiem,że w Polsce temperatury jeszcze niższe.Ponieważ za oknem jesień, dzisiejsze fotki kolorystycznie wpasują sie w ten klimat.Na nich kolejne lale i poduszki.










UDANEGO WEEKENDU ,NA PRZEKÓR POGODZIE

piątek, 31 sierpnia 2018

POWRÓT DO DOMU

No i już jesteśmy w naszym greckim domu.Jak zwykle, miesięczna nieobecność wymaga teraz zdwojonej pracy.Postanowiłam jednak dać o sobie znać i stworzyć choć takiego niewielkiego posta.Nadal będzie o szyciu, ponieważ mam w zanadrzu kilka prac, które chciałabym pokazać.Zapraszam.










sobota, 18 sierpnia 2018

W KLIMACIE LATA

Czy i Wy lubicie zmieniać nieco wystrój swoich wnętrz  w zależności od pory roku? Jeśli tak, to z pewnością zrozumiecie moją chęć do wymiany poduszek wraz ze zmieniajacym się klimatem za oknem.W czasie lata preferuję te jak najjaśniejsze, choć nie stronię od szczypty koloru.Wymieniam głównie poduszki, ponieważ wszystkie dekoracje (poza tymi światecznymi), jakie mamy ,są uniwersalne i stoją sobie przez cały rok.Jeśli więc chcę aby wnetrze nabrało bardziej wiosenno-letniego charakteru ,pojawiaja się w nim przede wszystkim kwiaty w wazonach, jakieś miseczki z muszelkami no  i zmieniam poduszki właśnie.Najpierw powstały więc  falbaniaste kwiaty, muszę przyznać ,że ten rodzaj kanapowców ma wzięcie.Żeby jednak podkreślić ,iż mamy lato, uszyłam  też lniane podusie w kształcie koników morskich- taki morski akcent.Jedną parkę zatrzymałam dla siebie, bo wyjątkowo byłam zadowolona z efektu.









 A na koniec kilka woreczków...





Pozdrawiam wakacyjnie...

środa, 15 sierpnia 2018

PAPUGUJĘ ;-)

Totalne lenistwo mnie dopadło. Pewnie część z Was dobrze zna ten stan. Nie w każdej dziedzinie życia można sobie tak pofolgować, jednak blog w jakimś stopniu na to pozwala. Choć blogowanie to przyjemność, to wymaga pewnego nakładu pracy i czasu ,o czym każda z Was wie.Na szczęście nie ma wielkiej tragedii, jeśli zrobimy sobie od niego przerwę.Czasem nawet warto.Nie planowałam zniknąć na tak długo i sama byłam zaskoczona, kiedy zobaczyłam datę ostatniego wpisu.Wow.No , ale wracam do żywych i choć jestem obecnie poza domem, bo w Polsce, to mam o czym pisać i co Wam pokazać. Dzisiaj przedstawiam stadko niezwykle barwnych  papużek.


















Jeśli , któraś z Was ma ochotę "odpapugować " i uszyć sobie takie ptaszki, to gorąco zachęcam....są bardzo urokliwe.Po powrocie do domu mam zamiar uszyc jeszcze kilka tych papużek, więc jeśli ktoś jest chętny, to proszę pisać na maila.