poniedziałek, 27 marca 2017

KIEDY OGRÓD BUDZI SIĘ PO ZIMIE...

...każda nowa wyłaniająca się z ziemi roślinka jest powodem mojej radości i obiektem niemal codziennej obserwacji.Bardzo lubię przypatrywać się temu jak rosną . Krok za krokiem , cały ogród powoli "ubiera "się w zieleń, przystrojoną różnymi  dopiero co zakwitłymi kwiatami.Nawet pielenie o tej porze roku jest bardziej przyjemne, szczególnie kiedy jest ciepło, świeci piękne słońce...Stęskniłam się za "grzebaniem " w ziemi, sadzeniem , przesadzaniem i przycinaniem.Ostatnio nawet mocno przycięłam właśnie  nasze drzewko laurowe, po  zimie,  dość ostrej jak na nasz klimat, było to konieczne.Co prawda miałam ściąć tylko uschniętą  górę, ale ostatecznie  usunęłam też sporo z dołu-i tak bardziej mi się podoba.Bawiłam się też w formowanie kul z naszych bukszpanów, nie mam jeszcze do tego zbyt pewnej ręki, ale z pewnością jest lepiej niż parę lat temu no i liczę ,że praktyka czyni mistrza...:-).















 A to  już nasza kaczucha , lubi moje towarzystwo i kiedy przewijam sie po podwórku  zawsze za mna człapie...za to odwdzięczam się jej głaskaniem...



c.d.n

środa, 22 marca 2017

MEEEEE...MEEEEE ;-)

Pomimo tego ,że ostatnio sporo czasu spędzam w ogródku, to udało  mi się ukończyć pewien projekt i tym samym powstało małe stadko  owieczek .Jak wiecie  niedługo Wielkanoc, więc będą jak znalazł , tym bardziej ,że wygladają tak sympatycznie...Uwielbiam szydełkować i robić na drutach :-).











niedziela, 19 marca 2017

WIOSENNE PANIENKI W DELIKATNYCH BEŻACH

Takie dokładnie są dwie kolejne laleczki ,które powstały niedawno.Jedna z nich to prezent dla mojej szwagierki, której marzyła się taka lala.Pracuję już nad kolejnymi, choć już nieco inaczej ubranymi, ale o tym na razie sza. Jedno jest pewne, coraz trudniej siedzieć mi przy maszynie, kiedy za oknem coraz ładniejsza pogoda.Całe wczorajsze popołudnie spędziłam w ogródku. a do domu wróciłam dopiero, kiedy zrobiło się ciemno, choć zamierzałam wrócić w ciągu 2 godzin. Właśnie takie są prace ogrodowe, planuje się jedno, jednak  później mówi się , a jeszcze to , ...i to ...i to....No, ale wracając do laleczek, zapraszam do obejrzenia zdjęć, bo oczywiście zrobiłam im małą sesję.












przesyłam wirtualne uściski:-)

sobota, 11 marca 2017

GOREJĄCE SERCE

Dzisiejszy deszczowy i pochmurny dzień nie zachęca do spędzania czasu na dworze, ale  wyjątkowo odpowiada mi to,  ponieważ mam dzisiaj taki delikatny melancholijny nastrój. Mam ochotę poczytać ..." Dumę i uprzedzenie". Co jakiś czas wracam do tej powieści i  choć znam ją już dobrze, to za każdym razem czytam ją jakby od nowa. Mam nadzieję ,że do wieczora nabiorę nieco energii, bo obiecałam Natalce, że zagramy w Reksia (chińczyka) i Małego Księcia, a także że ,upieczemy ciasteczka....
Nie pamiętam już, czy wspominałam ,że przybyła mi kolejna figurka świętej. Oczywiście pobieliłam ją , tak by pasowała do pozostałych. .Matka Boska z gorejącym sercem. Tak, tak ...mam już jedną , ale ta różni się jednak układem dłoni....poza tym byłam oczarowana jej rysami twarzy. Uwielbiam te  fugurki, dla mnie są piękne, piękny jest każdy ich detal,a  każde zniszczenie,rysa czy odpryski mają swoisty urok.


















SPOKOJNEGO WEEKENDU