wtorek, 27 października 2015

SŁABOŚCI ,TWE IMIĘ KOBIETA!

Słabości. Mam ich kilka...no może trochę więcej niż kilka ;-).Ostatnio doszła mi kolejna.Deser,którym ostatnio się raczę. Gofry przygotowane wg przepisu Michela  Roux( choć ja dodaję trochę więcej mąki), z bitą śmietaną, posypane płatkami migdałowymi, sezamem, cynamonem i z odrobiną polewy toffi. Pycha :-)








Inną bardziej materialną słabością jest biała ceramika, to na nią najczęściej zwracam uwagę i pewnie dlatego moje witryny kuchenne sa nią wypełnione.Kolejną bez wątpienia jest biała emalia. Wbrew pozorom jest bardzo trudno kupić białe emaliowane naczynia czy garnki.Zazwyczaj , kiedy są białe, to  mają jakiś dekor.Nasza polska emalia , z tego co wiem, ogłosiła upadłość , niezrozumiałe to dla mnie. Wydawałoby się ,że parę ostatnich lat to czas powrotu emalii,czas,  kiedy emaliowane naczynia są bardzo pożądane , szczególnie te pastelowe są rozchwytywane.Wielka szkoda, bo emalia z Olkusza, to jak ceramika z Bolesławca....nasz tradycyjny polski wyrób.Ponieważ  bardzo chciałam mieć emaliowane  białe garnki, kupiłam więc  te  węgierskiej firmy Ema-lion, dostepne w Tesco, już chyba rok temu. Co jakiś czas pojawia się tam promocja na emalię i w bardzo przystępnych cenach można  sie wtedy  zaopatrzyć w garnki i białe i te kolorowe.



Posiadam też rondelek(pokazywałam już go tu)i kubek z praktycznymi dziubkami, tyle ,że tym razem to firma Riess.




Maszynka do mielenia orzechów też pokryta jest emalią.


 No i czarny koń ;-) tej kolekcji- czarny kubek z dziubkiem z Ikei, kupiony  na wyprzedaży.





Tak, tak, znowu kwitnie nam bez, choć w wydaniu mini.
 Na koniec chciałam pokazać Wam,  kilka moich szydełkowych prac -łapki kuchenne-ładne i praktyczne.




 THE END :-)


26 komentarzy:

  1. Ehh te słabości, która z nas ich nie ma? Zdziwiłaś mnie tą informacją o upadłości naszej polskiej emalii, sama też za nią przepadam. A gofrów muszę spróbować, bo słyszałam o tym przepisie same dobre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gofry faktycznie są pyszne, z wierzchu chrupkie, wewnątrz miękkie

      Usuń
  2. Ale jak to, bez? teraz? Ja właśnie wygrabiłam liście w ogrodzie.
    Gofry wyglądają pyyyysznie!!!!
    Te białe gary - wow! Niby nic a takie piękne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez jak bez....ale mi kwitnie grusza ......oczywiście o gruszkach mogę zapomnieć, bo lada moment i tu będzie zimno....

      Usuń
  3. Patrząc na te gofry od razu poczułam chęć na coś słodkiego:) Kuchenne łapki są piękne, bardzo lubię szydełkowe robótki - sama nie potrafię dziergać:(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szydełko nie jest takie trudne warto spróbować....

      Usuń
  4. Jesteś okropna!! Ja od tygodnia na diecie więc zerooo słodyczy a ty mi tu z goframi???? Nie masz litości kobieto ;P
    Garnki super, też kiedyś na nie chorowałam ale ostatecznie kupiłam metalowe :) Nie prezentują się tak ślicznie jak Twoje ale dają radę ;P
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam....zrób sobie urlop w diecie....;-)

      Usuń
  5. No ładnie-u ciebie kwitnie bez a u nas w ogródkach praktycznie już same suchary :P
    Masz rację,białą emalię dość ciężko jest znaleźć w sklepach.Ja także zaopatrzyłam się w kilka tescowych białych garnuszków, durszlak i dzbanek białe zakupiłam w Ikei-na wakacje miałam przyjemność bycia w mekce ;p
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, a gofry wyglądają tak apetycznie, że chyba od samego patrzenia przytyłam z 2 kg ;) Twoja biała kolekcja jest niesamowita i robi wrażenie, a białe garnki, takie ponadczasowe, cudo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. jest już tak późno, a mi narobiłaś smaka na gofry ..... i niewykluczone, że za chwilę i u mnie będzie czuć ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie cała rodzinka się nimi opycha :-)...bez względu na porę...

      Usuń
  8. Śliczna ta Twoja biała kolekcja! Ja też pierwsze co to oglądam biała zastawę i garnki. Te z tesco tez mam :)
    Szydełkowe wyroby sa bardzo gustowne

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze podziwiam tę twoją kolekcję. A przede wszystkim zazdroszczę ci miejsca do jej przechowywania i eksponowania. A słodkości uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w witrynkach faktycznie sporo mogę zmieścić....

      Usuń
  10. Jest pysznie i wybornie : ) I nie mam tu na myśli tylko gofrów,choć przyznam,że te wybijają się na pierwszy plan ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. bez??? ło matko:))) piękne te białe garneczki,,,niestety przy moim gazie można pomarzyć...ale są cudne:)) a przepis można znaleźć w sieci??kocham gofry...ale nie znalazłam jeszcze dobrego przepisu...i się poddałam:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam kuchenkę gazową .... a co do gofrów, to w sieci jest wiele stron z tym przepisem więc bez problemu można go znaleźć...

      Usuń
  12. Ja też robię z tego przepisu, są tak pyszne, że nie zdążę pomyśleć o ozdobieniu ich, bo znikają.
    Twoje słabości, są uzasadnione :):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne i smakowite masz słabości :) Gofry wyglądają jak z magazybu kulinarnego, od samego patrzenia na nie przybywa mi kalorii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno u Ciebie nie byłam, już zapomniałam jak tu pięknie i do tego smacznie.Te garnki są boskie, też takie chcę!! :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń