wtorek, 11 marca 2014

WALORY WELURU I MOJE HAND MADE

Nie wiem jak Was, ale mnie wiosna napędza, dodaje mi  energii i sprawia,że pomysły , które "zakwitają " mi w głowie , przeistaczam w coś realnego....ale od początku...
Pod  koniec zeszłego roku miałam okazję pogratulować  Agnieszce z bloga OAZA  , opublikowania zdjęć jej domu w Moim Mieszkaniu. Jak wiecie , ponieważ mieszkam w Grecji, dostęp do polskiej prasy mam właściwie zerowy, więc żałowałam ,że nie mogę na własne oczy zobaczyć tej publikacji.....i tu spotkało mnie zaskoczenie....:-) , Agnieszka wysłała mi gazetkę.....
Jeszcze raz, ogromnie Ci dziękuję Agnieszko, to był niezwykle  miły gest z Twojej strony, który sprawił mi olbrzymią frajdę.Bardzo dokładnie obejrzałam pięknie urządzone wnętrza, które już nieco znałam z bloga i w oczy wpadła mi wtedy jedna z poduszek na kanapie u Agnieszki. Zaczęłam szukać w internetowych sklepach czegoś podobnego, no i znalazłam, ale cena(ok 180 zł) ostudziła nieco mój zapał. Jednak  ja  tak  łatwo się nie poddaję i postanowiłam sama uszyć sobie taką poduchę. Oto ona. Jest niewielka, ponieważ  to pierwsza jaką uszyłam i nie byłam pewna  czy mi się w ogóle uda , ale już powstaje kolejna ,większa :-).Jak tylko kupię biały i różowy welur, z pewnością powstaną kolejne, może  nieco inne, bo wzór na obrzeżu mogę trochę modyfikować.







 Ostatnio zmieniłam też abażur  mojej ceramicznej lampie. Bardzo podobają mi się takie właśnie marszczone, więc taki uszyłam.Skoro już przy lampie jestem to muszę napisać , że w związku z nią miałam małą wpadkę.Być może niektórzy pamiętają jak wyglądała ona na początku, jeśli nie ,odsyłam TU.Ponieważ kompletnie nie podobała mi się , przemalowałam ja na biało.Jednak  jakiś czas temu naszła mnie ochota i "machłam" ja na czarno....BŁĄD...bo kiepsko wyglądała....Powrót do bieli był dość trudny...Jednak to była dobra szkoła , i następnym razem  przed malowaniem czegokolwiek 100 razy pomyślę ;-).A Wam zdarzają się takie wpadki?...


 No a na koniec COTTON BALL  LIGHTS. Na ilu blogach je widziałam, to już chyba nie zliczę....no , ale nie dziwię się , bo są cudne i ja również się nimi zachwycam...i bardzo możliwe, że w przyszłości je kupię.Póki co domowymi ;-) sposobami( czyli przy użyciu baloników, kordonka i kleju  vicol) zrobiłam kilka bawełnianych kulek. Do nich włożyłam lampki na baterie, które  już kilka lat temu kupiłam w Ikea. Świecą się u nas całą noc i oświetlają drogę Natalce ;-), której zdarza się w nocy przybiegać do naszej sypialni.









 DUŻO SŁOŃCA I WAM I SOBIE ŻYCZĘ ...

42 komentarze:

  1. Jowi poduszka wyszła po prostu wspaniale! Piękne detale, możesz uruchomić produkcję seryjną :)
    Lampie zdecydowanie! lepiej w bieli, wygląda elegancko i delikatnie. Dużo pięknych detali w Twoim domku, miło popatrzeć, no i doceniam inwencję twórczą. O świecących kulkach też marzę.... :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do tej produkcji to faktycznie będzie chyba seryjna, bo już jest kilku chętnych ;-)....

      Usuń
  2. pooglądałam z otwarta buzia jak zwykle i postanowiłam trochę odświeżyć domostwo-tak na mnie działasz-może masz jakiś sposób na zachęcenie do gotowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcić do gotowania...hmm,będzie trudno, bo muszę przyznać ,że szycie sprawia mi większą przyjemność niż gotowanie ;-),

      Usuń
  3. wpadki zdarzaja sie pewnie kazdemy, ja bedac w goracej wodzie kapana mam takie czesto, pieknie wygladają dodadtki, kule zrobilas swietna tez musze spróbowac, pozdrowienia zostawiam.......a poduchy super!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow,lampa i poduszka wyglądają wspaniale! Ja nie mam takich zdolności szyciowych,jmoge jedynie uszyc zwykłe poszewki ;p Cottony wyszły ci wspaniale!!!!!Ja też robiłam takim sposobem ale jak zrobiłam jedn,ą kulkę i mi nie wyszła to sie zniechęciłam.A tez mi się marzą...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po pierwszej też nie byłam zachwycona, ale druga wyszła już lepiej a później to nawet się tym bawiłam....

      Usuń
  5. Nawet nie probuje ogarnac jak zrobiona jest ta podusia:-) efekt jest ten z gatunku "wow". pozdrawiam goraco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie taki diabeł straszny jak go malują ;-)

      Usuń
  6. Poduszka wyszła niezwykle elegancko. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wiele rzeczy u Ciebie wpadło mi w oko, ale to poduszka jest rewelacyjna, chyba faktycznie produkcja seryjna ruszy pełną parą, bo ja również jestem chetna;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Alez to jest niesamowite ! Nie moge sobie nawet wyobrazic jak sie do tego zabralas i.... No jestem zachwycona,az slow brak. Moze kiedys zrobiszkursik, krok pokroku. Nie ma mowy, abym dala rade ,ale tak z ciekawosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może faktycznie kiedyś zrobię ...

      Usuń
  9. JEśli to jest pierwsza, to aż trudno sobie wyobrazić, jakie jeszcze cuda stworzysz:)
    Piękny masz dom- tak wspaniale urządzony, a przy tym niezwykle przytulny- aż uśmiech sam się pojawia, kiedy ogladam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam,że w urządzaniu domu nie tyle dbam o jakiś szczególny styl ile o to ,żeby był przytulny....

      Usuń
  10. Moje pokłony KOchana, poduszka wygląda niezwykle, misterna bardzo. Nawet nie zastanawiam się jak mogłaby być zrobiona ! Cudna, moje gratulacje !!!!! A lampa chyba jednak w bieli wygląda lepiej , a wpadki, no cóż kto nic nie robi ten ich nie ma ! pozdrowienia z wiosennej polskiej krainy :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również pozdrawiam...

      Usuń
  11. Rzeczywiście tak jest, że gdy za oknem pojawia się słońce wstępuje we mnie energia! Dużo pozytywnej energii :) od razu się chce!
    Jestem zachwycona poduszką, która uszyłaś, masz niezwykły talent, jak to się ma do tych mostów co studiowałaś to nadal pojąć nie mogę :)
    Kule zrobiłaś piękne, takie kształtne Ci wyszły, zupełnie nie rozumiem dlaczego miałabyś kupować je skoro sama potrafisz piękne zrobić.
    ściskam cieplutko, pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż przyznaję,ze kule fajne mi wyszły, ale z pewnością odbiegają wykonaniem od tych kupnych....w każdym razie nie jest to teraz pilny zakup.....

      Usuń
  12. Poducha wyszła rewelacyjnie, podziwiam:) Lampa w bieli wygląda dużo lepiej - nie przypuszczałabym że zwykłe przemalowanie może spowodować tak radykalne zmiany, oczywiście na plus:) Poza tym piękne zdjęcia, śliczne detale - nic tylko się zachwycać:)
    Mnie wiosna też nakręca do działania i sprawia że energia rozpiera:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby nas tylko później nie dopadło wiosenne przemęczenie...

      Usuń
  13. Kochana prześlicznie u Ciebie! :))) śliczna ta poducha..:)))))))
    przy okazji zapraszam do mnie na fajna łazienkową zabawę kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ masz kolorowo w domu za sprawą tych kwiatów,jak w ogrodzie jakimś :) Ta czarna podusia jest śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie przenoszę odrobinę ogródka do domu...co do podusi, to jeśli chodzi o tą okrągłą to kolor ciężko mi określić, ale nie jest czarna....

      Usuń
  15. Talerz mnie zachwycił! Ostatnio bardzo podobają mi się takie naczynia z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ich kilka, takie starocie ;-) po teściowej , wyjęte z szopy...

      Usuń
  16. Piękna taca w tle, poduszka też :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Poducha jest tak fachowa, że aż oniemiałam!!!! Cuuuuudoooo!!!!!!!!!!!
    Super cottonki, fajnie, że można je samemu w domku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Poducha wyszła Ci genialnie! Bardzo mi się podoba. Ja mam takiego małego "hopla" na punkcie okrągłych poduszek-uwielbiam je:-) Nie wspomnę o Cotton balls-wyszły tak samo jak oryginał.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Jowi ale zaszalałaś !!!! Zacznę od poduszki - jest mega wypasiona, już odwiedziłam wujka google z zapytaniem o podusie i jak zwykle wujo pomógł :D Zanim zobaczyłam jak się ją robi,to byłam wręcz pewna, że trzeba będzie ciąć,zaplatać jakieś warkocze a tu taki suprajs :D Jutro do niej usiądę i zobaczę co z tego wyjdzie...Powiedz mi tylko proszę, jak obliczyłaś nadwyżkę materiału na marszczenia? Czy tak całkiem na oko? Twoje cottoni są przepiękne, ja z pracy przytaszczyłam dwa komplety, bo nie mogłam się im oprzeć, nooo a te rabaty w pracy też nie pomagają, tylko wiecznie kuszą.....:P
    Bardzo mi się podoba taca....i jeszcze ta druga na półce aaa i talerzyk, a wspominałam o koniku?No i jakbym mogła zapomnieć o kwiatach, boskich zresztą...Lampa - wiadomo, że piękna i klosz też... Ja też często najpierw zrobię, a potem pomyślę, że jednak mogłam inaczej uszyć, pomalować....ewentualnie najpierw przytaszczę coś do domu, potem gdzieś skitram przed czujnym okiem Męża a na koniec się głowie czy na pewno ja to potrzebuję :)

    Buziaki Kochaniutka dla Ciebie
    Munia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadwyżki nie obliczałam. Zobaczyłam jak wyjdzie a poduszkę do środka dopasowałam później do tego co otrzymałam.Powodzenia...jest trochę pracochłonna, ale efekt to rekompensuje.

      Usuń
  20. Poducha niezwykne piękna.Pomysł na lampki bardzo udany i ładnie się prezentują . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wykonana , podziwiam ja bym nawet nie odważyła się spróbować , twoja wyszła idealna . Cudny ten abażurek na lampę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam do ciebie zaglądać bo panuje tu niepowtarzalny klimat

    OdpowiedzUsuń