niedziela, 9 października 2011

VINTAGE AND SHABBY

Taki będzie dzisiejszy post. Oznacza to ,że zobaczycie dziś trochę staroci ,nieco przecierek i cząstkę tego co udało mi się ostatnio uszyć, a co wtapia się swym charakterem w moje wnętrza ,takie właśnie  trochę shabby ,trochę vintage. Zacznę więc od starej patery. Przez ostatni rok zdawałam sobie sprawę ,że istnieje, ale myślałam że to jakiś zwykły gliniak. A ,że jej kolorystyka mi nie odpowiadała, więc jej nie ruszałam. Stała sobie w warsztacie męża i służyła do przechowywania gwoździ. Jednak ostatnio  przez przypadek znalazła się w moich rękach i przyjrzałam się jej bliżej. Wyszło na jaw(spod warstwy gwoździ ,smaru i kurzu ),że jest drewniana. No dla mnie nie trzeba więcej. Papier ścierny w rękę, farby i pędzle, no i teraz wygląda tak .Jak zwykle uwieczniłam jej wcześniejszy look. Jest tu.




Obok patery,  na zdjęciach, możecie zobaczyć igielnik z ostatniego posta .Na razie pełni funkcję dekoracyjną i chyba tak zostanie. To będzie w pewnym sensie też i pamiątka. Jest to pierwsza rzecz, która wywarła takie wrażenie , iż  zaproponowano mi wymiankę. Oczywiście z wielką przyjemnością to zrobię .






                                    A sobie uszyłam drugi  igielnik do praktycznego wykorzystania.




Nie wiem czy pamiętacie ,ale jakiś czas temu uszyłam sobie różany naszyjnik. Mogę powiedzieć ,że niejednokrotnie miałam go na sobie i nie został niezauważony .Sukces. Dlatego postanowiłam sprawić sobie kolejny-różana kolia.





Na zakończenie pokażę Wam  co fajnego (według mnie oczywiście) kupiłam sobie w zwykłym spożywczym .Formę do pieczenia , którą wykorzystałam jako tacę i małe foremki do których zrobiłam świeczki .Świeczki  oczywiście z odzysku .Już rok temu w szopie znalazłam całą reklamówkę ze świecami, częściowo połamanymi a częściowo wypalonymi. Ponieważ rok temu inne zajęcia wypełniały mi czas , wtedy ich nie wykorzystałam.Za to w tym roku są jak znalazł. Na razie pokażę Wam więc tylko te a innym razem resztę, która czeka na jakieś udekorowanie.







No i zapomniałabym jeszcze napisać parę słów o tym co znajduje się na zdjęciu poniżej. Mam na myśli 2 pledy .W tym tygodniu moja teściowa miała malowany pokój i przy tej okazji robiła porządki. Stwierdziła, że między innymi te pledy są do usunięcia, ponieważ i tak nigdy z nich nie korzystała a i teraz woli inne. Ja bardzo chętnie przygarnęłam je i chyba pierwszy raz cieszyłam się ,że mamy z teściową tak całkowicie odmienny gust. No bo przecież same zobaczcie. Wystarczyło porządne pranie i czy nie wyglądają świetnie?


                                                  Życzę  i Wam ,i sobie udanego tygodnia.

31 komentarzy:

  1. Oj, oj, zastrzelilas mnie teraz tymi pledami! Saprzesliczne! Jak dobrze, ze wczesnie zapytala tesciowa Ciebie, a nie odrazu wyrzucila! Piekne sa!
    Patera jest niesamowita! Naprawde swietnie jej do twarzy w Twoich przecierkach!
    Naszyjnik juz wczesniej podziwialam, Ty go jakos inaczej robisz, jest taki very vintage, no a kolia?! Bedziesz dama, ba jest sliczna!

    Pozdrawiam przy poniedzialku!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  2. JOVI Z WIELKA PRZYJEMNOŚCIA PRZECZYTAŁAM TWOJEGO POSTA..TYLE PIĘKNYCH RZECZY...BARDZO PRZYPADŁY MI TE MAŁE ŚWIECZUSZKI:)),,,MAM TROCHĘ TYCH FOREMEK...MOŻE TEŻ TAKIE ZROBIĘ...A PATERA NIE DO POZNANIA PO PRZERÓBCE:))POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO SIEBIE:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Patera cudna po przemianie! czasem warto dac nowe zycie niepotrzebnym rzeczom :)
    Piekna kolekcja szpulek, torcik jako niciak swietny - ma chyba spory rozmiar? ja niedlugo pochwale sie swoim :) a kocyki wspaniale!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł z foremkami - GENIALNY!!!
    Taca z formy to strzał w dziesiątkę.
    Zdolne te Twoje łapki:)))) Piękne rzeczy potrafisz robić:)))
    Moja teściowa też ma odmienny gust niż ja i u niej na szafie stoją walizki do których śmieją się moje oczy:))) a takich pledów tez muszę poszukać , może gdzieś sie kurzą a miałby u mnie tak dobrze:))))
    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie twoje pomysły i stylizacje bardzo mi się podobają. Uwielbiam takie miejsca, w których jest wiele inspiracji. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. paterka wyszła przepięknie! A na igielnik nie mogę się napatrzeć :) przesliczne aranżacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. najbardziej podoba mi się kolia różana
    potem igielnik, a dokładnie materiał z napisami
    paterka cudna
    pomysł z foremkami fajny - chyba wygrzebię moje ;)
    pozdrawiam serdecznie na nowy tydzień
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  8. patera mi się bardzo podoba:)idealna na drobiazgi i piekna ozdoba stolu czy witrynki:)no a sama witrynka zapelnila się Twoimi skarbami:)super wyglada:)bardzo podoba mi się Twoj igielnik, szczegolnie ten material w pismo, ornament , no a kropeczki to wiadomo:)Bardzo podobają mi się Twoje różyczki, sama robie krecone broszki bo częsciej korzystam wz takich ozdob, ale musz epowiedziec,ze taki naszyjnik rowniez mi sie bardzo podoba i moze kiedys poprosze o mały kursik:))))Kocykow zazdroszcze, sama chcialabym gdzies wygrzebac taki wiekowy, dziergany, a najlepiej tak jak ty ocalic od wyrzycenia:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Pledy sliczne, w sam raz na dlugie zimne wieczory, ja wlasnie szkam jakiegos milusiego cieplutkiego.
    Paterce dala nowe piekniejsze zycie, jest bajeczna!
    Strasznie podoba mi sie tkanina w napisy, no i igielniczek niej powstaly.
    A szpulki hm...napatrzec sie nie moge:)
    buzka

    OdpowiedzUsuń
  10. Jowi, przesliczne rzeczy pokazujesz - patera po przemianie imponująca!! a pledy sa cudowne - akuratne na chlodne wieczory przy kominku i świecach:) fajny pomysł na wykorzystanie foremek do babeczek - może się pokuszę??:)

    OdpowiedzUsuń
  11. a i zapomniałam o pledach- cudne są, dobrze, że się znudziły teściowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Jowi,
    drewniana patera musi czuć się świetnie z awansowaniem spod gwoździ w warsztacie na stół w salonie! :o)
    Durgi igielnik jest chyba nawet piękniejszy od pierwszego, materiał w napisy bardzo bardzo mi się spodobał! :o)
    Świeczki-foremki są bardzo ciekawe i ładnie wyglądają, ciekawa jestem następnych. :o)
    A pledy? - JAK DOBRZE że teściowa chciała się ich pozbyć i mogły trafić do Ciebie!!! :o)))))))
    Pozdrawiam ciepło,
    Linka

    OdpowiedzUsuń
  13. Uroczo u Ciebie Jowi jak zawsze. Pomysły przednie. Uwielbiam takie inne wykorzystywanie zwykłych rzeczy. Pledy śliczne, a igielnik bardzo romantyczny, taki w moim stylu. Ja też ostatnio zrobiłam sobie coś na igiełki, tylko na wieczku słoiczka. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pledy są piękne , mam do nich słabość...:))Bardzo fajnie wykorzystałaś foremki do zrobienia świeczek, chyba sama spróbuję:)) A igielnik to już poezja !
    Pozdrawiam Cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dagi-pięknie dziękuję.Teściowa nie pytała ;-), ja zauważyłam je na ziemi przed domem i zapytałam czy mogę je zabrać.No pewnie ,przecież takie niepraktyczne , białe.:-)
    Qro Domowa -dzięki ,dzięki i odwiedzę oczywiście.
    Bree -czekam więc na Twój.Znając Ciebie, na pewno będzie czym się zachwycać.
    Patti -ślicznie dziękuję.Zabawne jak dla jednych pewne rzeczy są bezwartościowe a inni potrafią się nimi zachwycać.Powodzenia z Twoją teściową :-)
    Lillo-dziękuję za taki komplement.Bardzo się cieszę ,że to co robię może być dla kogoś inspiracją.
    Biała Korono- ślicznie dziękuję
    Kasiu- Ja też się cieszę ,że miała ich dość.
    ABily-Ogromnie się cieszę ,że wspomniałaś o witrynce.Jest wypełniona w większości rzeczami do których mam spory sentyment
    Ateno-dziękuję. Ja podziwiam Twoje .Cudeńka.
    Ano-skuś się.A co do pledów to faktycznie przy akompaniamencie świec i gorącej herbatki na pewno stworzą niejednokrotnie trio
    Linko -faktycznie spory awans ;-).
    Aniu - widziałm -ładniutki:-)
    Marto-Poezja.Wow.Dziękuję ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko mi sie tak podoba, że chętnie zabrałabym wszyściutko co do jednego przedmiociku do mojego domku, wszystko by pasowało! Cudne rzeczy, a pledy - ufff ... jak dobrze, że trafły do Ciebie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. U Ciebie znowy pieknei jest. I ja podobnie jak Kolezanka wyżej zabrała bym wszystko bo idealnie pasowal;ao by do mojego domku.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko jest tak piekne ze brak slow.Gustowne i takie ulotne.powalily mnie z nog rozane naszyjnniki .piekne.Czy mozna by sie usmiechnac o maly kursik z takimi lub podobnymi rozyczkami.pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale urokliwy klimat stwarzasz w swoim mieszkanku :)
    Lucyna

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak, pledy są marzeniem:) piękne!ale u Ciebie wszystko subtelne i delikatne:) bardzo mi się podoba:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  21. Madziu( oi ile się nie mylę ;-)).Dziękuję Ci ślicznie.
    Maju- faktycznie mamy podobny gust.Mi zawsze podoba się to co wychodzi spod Twoich rąk.
    Monicjo65- dziękuję Ci bardzo.Co do kursiku to być może kiedyś coś takiego zrobię.Zobaczymy.
    Lucynko- już trochę mniej anonimowa z racji Twoich częstych odwiedzin. Miło mi.
    Olu-ja co prawda nie marzyłam o nich, ale to nie zmniejsza mojej radości.Jestem z nich ogromnie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  22. Paterka prezentuje się przepięknie !!!
    W Twoim "torcikowym" igielniku już się zakochałam ;-) jest prześliczny !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoj tortowy igielnik mnie zaskoczyl...swietny pomysl.Trzy w jednym.Odgapie pomysl na 100% super paterke odresteurowalas a narzuty sa fantystyczne,Dziekuje za mily komentarz pod moim postem i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kaprys-pięknie dziękuję
    Alicjo-dziękuję i proszę bardzo

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale cuda, do pledów to juz wzdycham, a patera wyszła niesamowicie, dobrze że w końcu dostrzegłas w niej potencjał na przecierkę, a ta kolia-fiuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  26. Super blog! Cieszę się że tu do Ciebie trafilam!
    Pozdrawiam serdecznie
    Maggie

    OdpowiedzUsuń
  27. same śliczności dla oka, a taki igielnik to ja muszę sobie sprawić:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hello Jowi. Piękna patera. Podziwiam tą kolorystyczną biało-konsekwencję. Ja po prostu bez kolorów nie żyję. Staram się wprawdzie stonować i ograniczyć do dwóch maksymalnie trzech, ale to jest baaardzo trudne. I tak w przedpokoju mam ... złote ściany. Na szczęście to jedyne szaleństwo kolorystyczne na jakie sobie pozwoliłam. Muszę to kiedyś obfocić :))) Też porobiłam świeczki, ale o foremkach do ciasta nie pomyślałam. Pięknie u ciebie. Witrynka mnie urzekła. Ja nie mam gdzie wtrynić takowego mebla. Żal mi serce ściska. Ale się rozpisałam kończę i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękna ta biała szafa i cała jej zawartość , która prezentuje się co najmniej wspaniale :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piekny dom, piekne przedmioty...Igielnik, sliczniusi..Pozdrawiam, Ula

    OdpowiedzUsuń
  31. Hi,
    you have a very wonderful blog and your works are very beautiful!
    I love your Style so much!
    GREAT greetings)

    Helena_VS
    *)

    OdpowiedzUsuń